Przejdź do treści

Fort wraca na Morasko. Po walce w Jaworznie czas na domowy debiut przed kamerami Polsatu Sport

Pięć setów, dwie końcówki na przewagi i jeden punkt wywalczony na trudnym terenie. Fort Poznań przegrał w poniedziałek z MCKiS Jaworzno 2:3, kończąc serię czterech ligowych zwycięstw. Na kolejne sportowe emocje kibice nie będą jednak długo czekać. Już w czwartek, 22 października, o godz. 20:30 poznaniacy podejmą BKS Bydgoszcz w hali UAM Morasko. Po raz pierwszy domowe spotkanie Fortu będzie transmitowane – mecz pokaże Polsat Sport 3.

Rywalizacja w Jaworznie od początku wymagała cierpliwości i odporności na presję. Fort dobrze rozpoczął spotkanie, ale gospodarze odrobili straty i wygrali pierwszą partię po długiej walce na przewagi – 30:28. Poznaniacy odpowiedzieli w drugim secie. Ważną rolę odegrała zagrywka Marcina Walińskiego, a zwycięstwo 25:21 przypieczętował skutecznym atakiem Oskar Trawka.

Trzecia odsłona ponownie należała do MCKiS, które wygrało 25:19. Fort po raz kolejny musiał odrabiać stratę seta i ponownie pokazał charakter. Czwarta partia dostarczyła szczególnie dużo emocji: o jej rozstrzygnięciu decydowały pojedyncze akcje, a poznaniacy wytrzymali napięcie i zwyciężyli 29:27. Był to już trzeci z rzędu ligowy mecz zespołu Mateusza Grabdy, w którym o wyniku decydował tie-break.

Tym razem ostatnie słowo należało do rywali. Jaworznianie wygrali piątą partię 15:8, zatrzymując zwycięską serię Fortu. Poznaniacy wrócili jednak z cennym punktem i po sześciu spotkaniach mają ich dwanaście. W każdym dotychczasowym występie ligowym powiększali swój dorobek.

Teraz drużyna przygotowuje się do powrotu przed własną publiczność. Czwartkowe spotkanie z BKS Bydgoszcz będzie trzecim domowym meczem Fortu w tym sezonie i pierwszym, podczas którego atmosferę na Morasku będą mogli zobaczyć na żywo także widzowie telewizyjni w całej Polsce. Dwa poprzednie mecze przyniosły gospodarzom zwycięstwa, pełne trybuny i doping, który stał się ważną częścią poznańskich siatkarskich wieczorów.

– Bardzo nas cieszy, że już na tak wczesnym etapie sezonu Polsat Sport wybrał nasze domowe spotkanie do transmisji. Odbieramy to jako docenienie poziomu sportowego i organizacyjnego, nad którym wspólnie pracujemy. Będzie to dla nas wyjątkowe przeżycie, ale przede wszystkim okazja, by pokazać kibicom w całej Polsce atmosferę, którą tworzy poznańska publiczność – mówi Bartosz Witkowski, prezes Fortu Poznań. – Po porażce w Jaworznie, poniesionej po pięciosetowej walce, wracamy z niedosytem i głodem zwycięstwa. Liczymy, że ta motywacja, połączona ze wsparciem naszych kibiców, przełoży się na atrakcyjne sportowe widowisko.

BKS przyjedzie do Poznania po zwycięstwie 3:2 nad Lechią Tomaszów Mazowiecki. Bydgoszczanie również mają za sobą wymagające spotkanie – jego tie-break zakończył się dopiero wynikiem 23:21. Fort musi więc przygotować się na rywala, który w ostatniej kolejce udowodnił, że potrafi wytrzymać presję i walczyć do ostatniej piłki.

Mecz FORT Poznań – BKS Bydgoszcz rozpocznie się w czwartek, 22 października, o godz. 20:30 w hali UAM Morasko przy ul. Zagajnikowej 9. Transmisja w Polsat Sport 3. MCKiS Jaworzno – FORT Poznań 3:2
(30:28, 21:25, 25:19, 27:29, 15:8)

Seria trwa. Fort Poznań wygrywa kolejny pięciosetowy mecz

Fort Poznań pokonał na wyjeździe Lechię Tomaszów Mazowiecki 3:2 i odniósł czwarte ligowe zwycięstwo z rzędu. W piątkowym spotkaniu piątej kolejki TAURON 1. Ligi poznaniacy dwukrotnie odrabiali stratę seta, a w decydującej partii odwrócili wynik mimo prowadzenia gospodarzy 12:10. Nagrodę MVP otrzymał Oskar Trawka.

Zaledwie sześć dni po emocjonującym zwycięstwie nad Czarnymi Radom zespół Mateusza Grabdy ponownie musiał walczyć przez pięć setów. Lechia od początku postawiła trudne warunki. Mocna zagrywka utrudniała poznaniakom przyjęcie i organizację ataku, a gospodarze skutecznie wykorzystywali swoje szanse w ofensywie. Wspierani przez głośny i liczny klub kibica wygrali pierwszą partię 25:16.

Fort odpowiedział w drugim secie. Poznaniacy ograniczyli błędy, poprawili skuteczność i zwyciężyli 25:22. Spotkanie wciąż pozostawało jednak dalekie od rozstrzygnięcia. W trzeciej odsłonie Lechia ponownie przejęła inicjatywę, wygrała 25:18 i po raz drugi znalazła się o jedną partię od zwycięstwa.

Goście znów potrafili odpowiedzieć. W czwartym secie zbudowali przewagę, a gdy gospodarze w końcówce odrobili część strat, zachowali koncentrację. Przy stanie 24:23 Mateusz Siwicki zatrzymał blokiem Piotra Łukasika, kończąc długą wymianę i doprowadzając do tie-breaka.

Decydująca partia przyniosła emocje do ostatniej piłki. Lechia prowadziła 12:10, ale cztery kolejne akcje wygrali poznaniacy. Gospodarze obronili pierwszą piłkę meczową, jednak przy następnej skutecznie zaatakował Mateusz Borkowski. Fort zwyciężył 15:13 i po raz drugi z rzędu zakończył pięciosetowy pojedynek z dwoma punktami.

– To był bardzo trudny mecz. Lechia postawiła nam wymagające warunki mocną zagrywką i skuteczną grą w ataku, a dodatkowo miała wsparcie licznego, bardzo głośnego klubu kibica. Po pierwszym secie wróciła nasza dobra gra i zaczęły funkcjonować założenia taktyczne. Nie oznaczało to jednak, że wszystko mieliśmy już pod kontrolą – rywale cały czas mocno naciskali. Potrafiliśmy ponownie wrócić do meczu, a w piątym secie opanować sytuację w najważniejszym momencie. Jesteśmy bardzo zadowoleni z ostatecznego rozstrzygnięcia i z tego, że kolejne trudne spotkanie kończymy zwycięstwem – mówi Oskar Trawka, wybrany najlepszym zawodnikiem meczu.

Wygrana w Tomaszowie Mazowieckim przedłużyła serię Fortu do czterech kolejnych ligowych zwycięstw. Po pięciu spotkaniach poznaniacy mają na koncie 11 punktów i w każdym dotychczasowym występie powiększali swój dorobek. Piątkowy mecz po raz kolejny pokazał, że drużyna potrafi wygrywać również wtedy, gdy musi odrabiać straty i radzić sobie z presją w końcówkach.

Lechia Tomaszów Mazowiecki – FORT Poznań 2:3
(25:16, 22:25, 25:18, 23:25, 13:15)

MVP: Oskar Trawka

Od 0:2 do wielkiej radości. Fort Poznań odwrócił losymeczu z Czarnymi Radom

Dwa przegrane sety, rywal o krok od zwycięstwa i publiczność, która ani na chwilę nie przestała wierzyć. W sobotę, 3 października, hala UAM Morasko przeżyła wieczór pełen siatkarskich emocji. Fort Poznań pokonał ICT PIERROT Czarnych Radom 3:2, odnosząc trzecie ligowe zwycięstwo z rzędu. Najlepszym zawodnikiem spotkania został Mateusz Borkowski, ale na ten powrót pracowała cała drużyna – wspierana przez niesłabnący doping trybun.

Początek spotkania nie zapowiadał tak radosnego zakończenia. Radomianie szybko przejęli inicjatywę, skutecznie wykorzystywali swoje szanse i utrudniali gospodarzom odnalezienie rytmu. Fort szukał odpowiedzi, jednak w pierwszej partii uległ 19:25. Drugi set długo pozostawał wyrównany, ale jego końcówka ponownie należała do gości. Po porażce 18:25 poznaniacy znaleźli się pod ścianą.

– W pierwszych dwóch setach graliśmy bardzo słabą siatkówkę. Nie potrafiliśmy znaleźć recepty na znakomicie prezentujący się zespół gości. Szczególnie bolało nas to, że gramy w taki sposób przed własną publicznością, która nie odpuszczała dopingu. Dlatego przed trzecim setem powiedzieliśmy sobie jasno: nie możemy zakończyć meczu u siebie w taki sposób – wspomina Mateusz Borkowski, atakujący Fortu Poznań.

Trzecia partia przyniosła przełamanie. Gospodarze poprawili zagrywkę, zaczęli skuteczniej atakować i coraz częściej zatrzymywali rywali blokiem. Ważną rolę odegrał Borkowski, który w tym secie zdobył dziewięć punktów. Końcówka wymagała jednak opanowania i walki do ostatniej akcji. Fort wytrzymał napięcie, wygrał 25:23 i dał kibicom kolejny powód, by jeszcze mocniej wspierać drużynę.

Od tego momentu poznaniacy grali z coraz większą swobodą. W czwartej odsłonie presję zagrywką wywierał Sebastian Lisicki, gospodarze podbijali ataki przeciwników i zamieniali obrony w skuteczne kontry. Tym razem to Czarni nie mogli znaleźć sposobu na rozpędzony Fort. Zwycięstwo 25:14 oznaczało remis i tie-break, a na trybunach nadzieję zastąpiła wiara, że ten wieczór może zakończyć się wygraną.

W decydującym secie zespół Mateusza Grabdy utrzymał koncentrację. Poznaniacy zwyciężyli 15:11, zamieniając trudny początek w ogromną radość zawodników i kibiców. Morasko po raz kolejny świętowało wspólnie z drużyną.

– Wyszliśmy nastawieni na mocną walkę i w pewnym momencie wróciła nasza jakość. Ten mecz pokazał, jak ważne w siatkówce jest wsparcie trybun. Bez naszych kibiców nie bylibyśmy w stanie tego dokonać. Jesteśmy im za to bardzo wdzięczni! – podkreśla Borkowski.

Wybrany MVP atakujący zakończył spotkanie z dorobkiem 19 punktów. Marcin Waliński i Sebastian Lisicki dołożyli po 12, a Mateusz Siwicki 11. Za liczbami stało jednak coś, co szczególnie zapadnie w pamięć po sobotnim meczu: drużyna, która potrafiła podnieść się po dwóch trudnych setach, i kibice, którzy wspierali ją również wtedy, gdy niewiele układało się po jej myśli.

Fort dopisał do swojego dorobku dwa punkty i po czterech ligowych spotkaniach ma ich dziewięć. Kolejne wyzwanie czeka poznaniaków w piątek, 9 października, o godz. 18:00, kiedy na wyjeździe zmierzą się z Lechią Tomaszów Mazowiecki.

FORT Poznań – ICT PIERROT Czarni Radom 3:2
(19:25, 18:25, 25:23, 25:14, 15:11)

MVP: Mateusz Borkowski

Fort Poznań otwiera balkony dla kibiców. W sobotę kolejne siatkarskie emocje na Morasku

Po udanej domowej inauguracji Fort Poznań przygotowuje się na kolejne spotkanie przy pełnych trybunach. W sobotę, 3 października, o godz. 18:00 w hali UAM Morasko podejmie ICT PIERROT Czarnych Radom. Podstawowa pula biletów ponownie wyprzedała się błyskawicznie, dlatego klub uruchomił dodatkowe miejsca na balkonach. W programie wydarzenia znajdzie się również duża strefa zabaw dla dzieci, a sponsorem meczu została firma Signius.

Pierwszy domowy występ Fortu w TAURON 1. Lidze przyniósł zwycięstwo 3:1 nad KPS Siedlce oraz komplet publiczności. Głośny doping i bardzo dobre przyjęcie organizacji wydarzenia pokazały, jak duże jest zainteresowanie ligową siatkówką w Poznaniu. Potwierdziła to sprzedaż biletów na kolejne spotkanie – wejściówki z podstawowej puli szybko znalazły nabywców. W odpowiedzi klub przygotował dodatkową pulę biletów na miejsca stojące na balkonach hali, która jest już dostępna w sprzedaży.

Poznaniacy przystąpią do sobotniej rywalizacji po dwóch zwycięstwach z rzędu. Po pokonaniu KPS Siedlce wygrali w Mielcu z AVIĄ Sędziszów Małopolski 3:0 i mają siedem punktów po trzech spotkaniach. Teraz przed zespołem Mateusza Grabdy kolejne wymagające zadanie. Czarni Radom rozpoczęli ligowy sezon 26 września od zwycięstwa 3:1 nad Lechią Tomaszów Mazowiecki. Po przegranej pierwszej partii wygrali trzy kolejne, a najlepszym zawodnikiem spotkania został Bartłomiej Kluth.

– Najważniejsze, że jesteśmy zdrowi i możemy w pełni przygotować się do kolejnego spotkania. Ten tydzień poświęcamy przede wszystkim solidnej pracy na treningach i konsekwentnemu realizowaniu naszych założeń. Przed nami wymagający mecz z Radomiem, ale zagramy u siebie, przy wsparciu naszych kibiców i pełnych trybunach. Jesteśmy gotowi na walkę o każdą piłkę. Chcemy zachować koncentrację i zostawić na boisku wszystko, co mamy – mówi Mateusz Grabda, trener Fortu Poznań.

Sobotnie wydarzenie ponownie będzie propozycją dla całych rodzin. W hali pojawi się duża strefa zabaw dla dzieci, która podczas pierwszego meczu cieszyła się dużym zainteresowaniem i zebrała bardzo dobre opinie rodziców. To jeden z elementów konsekwentnie rozwijanego przez klub programu dnia meczowego, łączącego sportowe emocje z możliwością wspólnego spędzenia czasu.

Rozwój Fortu spotyka się również z zainteresowaniem lokalnego biznesu. Firmy dostrzegają potencjał współpracy z klubem oraz jakość organizowanych przez niego wydarzeń. Sponsorem sobotniego meczu została firma Signius.

– Sponsoring od dłuższego czasu jest obecny w naszej strategii marketingowej, ale na poznańskim rynku szukaliśmy projektu, który tak dobrze odpowiadałby naszym założeniom. Fort Poznań przekonał nas z dwóch powodów. Po pierwsze, rozwija siatkówkę, na którą w mieście od dawna było duże zapotrzebowanie. Po drugie, od początku widać jakość pracy całego zespołu i konsekwencję w realizacji przyjętej strategii. Bardzo szybko przekonali nas, że warto im zaufać i zaangażować się we współpracę – mówi Marta Szejn, Marketing Manager firmy Signius.

Mecz Fort Poznań – ICT PIERROT Czarni Radom rozpocznie się w sobotę, 3 października, o godz. 18:00 w hali UAM Morasko przy ul. Zagajnikowej 9 w Poznaniu. Dodatkowa pula biletów na balkony jest dostępna w serwisie abilet.pl.

Akredytacje medialne na mecz można składać za pośrednictwem serwisu https://fortpoznan.accred.eu/

Fort Poznań wygrywa w Mielcu. Trzy punkty i pierwsze zwycięstwo bez straty seta

Fort Poznań pokonał AVIĘ Sędziszów Małopolski 3:0 (25:19, 25:20, 25:20) w wyjazdowym spotkaniu trzeciej kolejki TAURON 1. Ligi, rozegranym 24 września w Mielcu. Dla zespołu Mateusza Grabdy było to drugie zwycięstwo z rzędu i pierwsza wygrana bez straty seta w debiutanckim sezonie. Poznaniacy zakończyli mecz z dorobkiem siedmiu punktów po trzech spotkaniach.

W pojedynku beniaminków Fort wykazał się konsekwencją i skutecznością w decydujących fragmentach gry. W pierwszej partii poznaniacy po wyrównanym początku stopniowo budowali przewagę. W drugim secie odwrócili wynik mimo prowadzenia gospodarzy 10:8 – ważnym momentem była seria zagrywek Mateusza Borkowskiego. Trzecia odsłona również przyniosła wyrównaną walkę w początkowej fazie, jednak końcówka ponownie należała do gości.

Najlepszym zawodnikiem spotkania został wybrany Robert Brzóstowicz, który zdobył dziewięć punktów. Najwięcej w poznańskim zespole wywalczyli Mateusz Borkowski – 11 oraz Oskar Trawka – 10. Swój udział w zwycięstwie mieli także zawodnicy wchodzący z ławki, w tym Kacper Chmielewski, który dołożył cztery punkty. Wygrana w Mielcu potwierdziła, że trener Mateusz Grabda może liczyć na wsparcie drużyny także poza wyjściowym składem.

Kolejne spotkanie Fort rozegra przed własną publicznością. W sobotę, 3 października, o godz. 18:00 w hali UAM Morasko podejmie ICT PIERROT Czarnych Radom. Poznaniacy powalczą o trzecie zwycięstwo z rzędu i podtrzymanie udanego początku sezonu.

Pierwsze zwycięstwo, pełne trybuny. Fort Poznań z udaną inauguracją na Morasku

Fort Poznań pokonał KPS Siedlce 3:1 w swoim pierwszym domowym meczu w TAURON 1. Lidze. Sobotnie spotkanie w wypełnionej hali UAM Morasko przyniosło premierowe ligowe zwycięstwo oraz komplet trzech punktów. Sportowym emocjom towarzyszył głośny doping, który od początku tworzył atmosferę wspólnego siatkarskiego święta.

Od pierwszej tremy do zwycięstwa

Początek spotkania był wyrównany. W grze gospodarzy można było dostrzec napięcie towarzyszące pierwszemu występowi przed własną publicznością. Końcówkę otwierającej partii lepiej rozegrali siedlczanie, wygrywając na przewagi 26:24.

W kolejnych setach zespół Mateusza Grabdy nabierał swobody i pewności. Poznaniacy wygrali drugą odsłonę 25:18, a następnie rozstrzygnęli na swoją korzyść zaciętą trzecią partię – 25:23. W czwartym secie kontrolowali już przebieg gry. Zwycięstwo 25:16 zakończyło spotkanie i pozwoliło drużynie świętować razem z kibicami.

Najwięcej punktów dla Fortu zdobył Mateusz Borkowski, który zakończył spotkanie z dorobkiem 18 punktów i 59-procentową skutecznością ataku. Marcin Waliński dołożył 15 punktów, w tym cztery asy serwisowe. Ważnym elementem zwycięstwa był także blok: poznaniacy zdobyli nim 14 punktów, z czego po pięć wywalczyli środkowi Oskar Laskowski i Mateusz Siwicki.

Fort dołożył trzy punkty do jednego zdobytego podczas wyjazdowego debiutu w Świdniku. Po dwóch spotkaniach poznaniacy mają na koncie cztery punkty.

FORT Poznań – KPS Siedlce 3:1
(24:26, 25:18, 25:23, 25:16)

Pełna hala i doping od pierwszych piłek

Pierwszy domowy mecz był ważnym sprawdzianem nie tylko dla drużyny, lecz także dla całej organizacji. Wszystkie bilety znalazły nabywców, a trybuny hali UAM Morasko wypełniły się kibicami. O atmosferę zadbali Klub Kibica oraz Artur Sławski, odpowiadający również za oprawę muzyczną podczas meczów reprezentacji.

– Spodziewaliśmy się pełnej hali, ale energia, którą poczuliśmy na miejscu, była czymś wyjątkowym. Klub Kibica, Artur Sławski i cała publiczność stworzyli atmosferę, dzięki której trudno było uwierzyć, że to nasz pierwszy domowy mecz. Czuliśmy się jak w klubie, który od lat wspólnie ze swoimi kibicami przeżywa ligowe emocje. To niesamowite uczucie i ogromna motywacja do dalszej pracy. Dziękujemy wszystkim, którzy byli tego wieczoru z nami – mówi Jakub Matyka, wiceprezes Fortu Poznań ds. marketingu.

Sobotnie spotkanie pokazało, jak ważną częścią rozwijającego się klubu jest poznańska publiczność. Wspólne przeżywanie emocji na boisku, zaangażowanie kibiców oraz praca osób odpowiedzialnych za organizację wydarzenia złożyły się na udany początek ligowych spotkań na Morasku.

Kolejny mecz w Poznaniu 3 października

Przed drużyną kolejne ligowe wyzwanie: w czwartek, 24 września, Fort zagra na wyjeździe z AVIĄ Sędziszów Małopolski. Następne spotkanie przed poznańską publicznością odbędzie się w sobotę, 3 października. Rywalem gospodarzy w hali UAM Morasko będzie ICT PIERROT Czarni Radom.

Równolegle klub rozpoczyna przygotowania organizacyjne do kolejnego meczu domowego. W planach jest rozbudowanie programu dnia meczowego i przygotowanie dodatkowych atrakcji dla kibiców, w tym rodzin z dziećmi.

– Pierwszy mecz dał nam mnóstwo radości, ale też wiele pomysłów na to, co możemy jeszcze rozwinąć. Chcemy, żeby każde kolejne spotkanie było wydarzeniem, na które czeka się nie tylko ze względu na sportową rywalizację. Na 3 października przygotowujemy jeszcze więcej atrakcji. Zależy nam, by kibice wracali na Morasko z bliskimi i czuli, że współtworzą to miejsce – dodaje Jakub Matyka.

Informacje o rozpoczęciu sprzedaży biletów na mecz z zespołem z Radomia będą publikowane w klubowych kanałach komunikacji. Do sprzedaży w serwisie abilet.pl wróciły również karnety, które nie zostały zakupione w poprzedniej puli.

Fort Poznań z pierwszym ligowym punktem po udanym debiucie w Świdniku

Fort Poznań rozpoczął swój pierwszy sezon w TAURON 1. Lidze od pięciosetowego meczu z PZL LEONARDO Avią Świdnik. Choć po prowadzeniu 2:0 poznaniacy przegrali 2:3, pokazali charakter i potencjał, a do domu wracają z cennym punktem. Teraz przygotowują się do pierwszego spotkania przed własną publicznością. W sobotę, 19 września, o godz. 19:00 w hali UAM Morasko podejmą KPS Siedlce.

Czwartkowy mecz, transmitowany w Polsat Sport 3, był pierwszym ligowym występem Fortu Poznań. Podopieczni Mateusza Grabdy wygrali dwie pierwsze partie 25:22 i 25:21, stawiając gospodarzy w trudnej sytuacji. Avia odpowiedziała jednak zwycięstwami po 25:22 i doprowadziła do tie-breaka. W decydującym secie zwyciężyła 15:13.

Po stronie Fortu pozostał niedosyt, bo zwycięstwo było blisko. Jednocześnie postawa drużyny dała podstawy, by historyczny debiut ocenić jako udany. Poznaniacy rywalizowali z wymagającym przeciwnikiem do ostatnich piłek i zdobyli pierwszy punkt w ligowej tabeli.

– Przegrywamy mecz, ale schodzimy z boiska z podniesioną głową. Pokazaliśmy bardzo dobrą siatkówkę, ogromne zaangażowanie i charakter. Zabrakło kilku detali, może odrobiny szczęścia, ale na pewno nie zabrakło walki i wiary do końca – mówi Mateusz Grabda, trener Fortu Poznań.

Najwięcej punktów w spotkaniu zdobył Sebastian Lisicki. Przyjmujący Fortu zakończył mecz z dorobkiem 26 punktów, w tym 21 w ataku przy 60-procentowej skuteczności. Dołożył cztery punktowe bloki i asa serwisowego. Marcin Waliński zdobył 16 punktów, Mateusz Borkowski 11, a Oskar Laskowski i Mateusz Siwicki po 10.

– Myślę, że to spotkanie dobrze pokazało nasz potencjał i obecną dyspozycję. Potrafimy być niezwykle groźni na zagrywce, a jednocześnie regularnie przyjmować serwis rywala. Osobiście cieszy mnie, że przełożyliśmy poziom prezentowany na treningach bezpośrednio na mecz ligowy – ocenia Michał Szczechowicz, rozgrywający Fortu Poznań.

– Trzy punkty były w naszym zasięgu, dlatego gorycz porażki jest na razie trudna do przełknięcia. Tym bardziej że zwycięstwo mogło dopełnić wyjątkową historię dla klubu: otwarcie sezonu, historyczny debiut, transmisja telewizyjna i bardzo mocny przeciwnik po drugiej stronie siatki – dodaje.

PZL LEONARDO Avia Świdnik – FORT Poznań 3:2
(22:25, 21:25, 25:22, 25:22, 15:13)

Teraz pierwszy mecz na Morasku

Kolejnym etapem będzie ligowa inauguracja w Poznaniu. W sobotę, 19 września, o godz. 19:00 Fort podejmie KPS Siedlce w hali UAM Morasko. Będzie to pierwsza okazja, by zobaczyć drużynę w domowym meczu TAURON 1. Ligi i wspólnie rozpocząć sezon na poznańskich trybunach.

– Apetyt zarówno nasz, jak i kibiców został rozbudzony. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby dać im powody do radości w spotkaniu z KPS Siedlce. Z niecierpliwością czekamy na pierwszy mecz na Morasku – podkreśla Michał Szczechowicz.

Sprzedaż karnetów rusza w piątek

W piątek, 11 września, o godz. 20:00 w serwisie abilet.pl rozpocznie się sprzedaż karnetów na sezon 2026/2027. To propozycja dla kibiców, którzy chcą regularnie wspierać Fort Poznań podczas domowych spotkań. Sprzedaż biletów indywidualnych wystartuje natomiast w poniedziałek 14 września o godz. 20:00.

Konferencja prasowa przed domową inauguracją Na czwartek, 17 września, o godz. 13:00 planowana jest konferencja prasowa Fortu Poznań przed pierwszym meczem domowym. Przedstawiciele mediów otrzymają osobne zaproszenie ze szczegółami organizacyjnymi.

Partnerzy

Sponsorzy i Partnerzy

Zostań Partnerem

Partnerzy Strategiczni

Sponsor Główny

Partnerzy

Partner Technologiczny

Śledź nas w social mediach

Bądź na bieżąco – kulisy treningów, zdjęcia z meczów i życie drużyny.