Fort Poznań pokonał KPS Siedlce 3:1 w swoim pierwszym domowym meczu w TAURON 1. Lidze. Sobotnie spotkanie w wypełnionej hali UAM Morasko przyniosło premierowe ligowe zwycięstwo oraz komplet trzech punktów. Sportowym emocjom towarzyszył głośny doping, który od początku tworzył atmosferę wspólnego siatkarskiego święta.
Od pierwszej tremy do zwycięstwa
Początek spotkania był wyrównany. W grze gospodarzy można było dostrzec napięcie towarzyszące pierwszemu występowi przed własną publicznością. Końcówkę otwierającej partii lepiej rozegrali siedlczanie, wygrywając na przewagi 26:24.
W kolejnych setach zespół Mateusza Grabdy nabierał swobody i pewności. Poznaniacy wygrali drugą odsłonę 25:18, a następnie rozstrzygnęli na swoją korzyść zaciętą trzecią partię – 25:23. W czwartym secie kontrolowali już przebieg gry. Zwycięstwo 25:16 zakończyło spotkanie i pozwoliło drużynie świętować razem z kibicami.
Najwięcej punktów dla Fortu zdobył Mateusz Borkowski, który zakończył spotkanie z dorobkiem 18 punktów i 59-procentową skutecznością ataku. Marcin Waliński dołożył 15 punktów, w tym cztery asy serwisowe. Ważnym elementem zwycięstwa był także blok: poznaniacy zdobyli nim 14 punktów, z czego po pięć wywalczyli środkowi Oskar Laskowski i Mateusz Siwicki.
Fort dołożył trzy punkty do jednego zdobytego podczas wyjazdowego debiutu w Świdniku. Po dwóch spotkaniach poznaniacy mają na koncie cztery punkty.
FORT Poznań – KPS Siedlce 3:1
(24:26, 25:18, 25:23, 25:16)
Pełna hala i doping od pierwszych piłek
Pierwszy domowy mecz był ważnym sprawdzianem nie tylko dla drużyny, lecz także dla całej organizacji. Wszystkie bilety znalazły nabywców, a trybuny hali UAM Morasko wypełniły się kibicami. O atmosferę zadbali Klub Kibica oraz Artur Sławski, odpowiadający również za oprawę muzyczną podczas meczów reprezentacji.
– Spodziewaliśmy się pełnej hali, ale energia, którą poczuliśmy na miejscu, była czymś wyjątkowym. Klub Kibica, Artur Sławski i cała publiczność stworzyli atmosferę, dzięki której trudno było uwierzyć, że to nasz pierwszy domowy mecz. Czuliśmy się jak w klubie, który od lat wspólnie ze swoimi kibicami przeżywa ligowe emocje. To niesamowite uczucie i ogromna motywacja do dalszej pracy. Dziękujemy wszystkim, którzy byli tego wieczoru z nami – mówi Jakub Matyka, wiceprezes Fortu Poznań ds. marketingu.
Sobotnie spotkanie pokazało, jak ważną częścią rozwijającego się klubu jest poznańska publiczność. Wspólne przeżywanie emocji na boisku, zaangażowanie kibiców oraz praca osób odpowiedzialnych za organizację wydarzenia złożyły się na udany początek ligowych spotkań na Morasku.
Kolejny mecz w Poznaniu 3 października
Przed drużyną kolejne ligowe wyzwanie: w czwartek, 24 września, Fort zagra na wyjeździe z AVIĄ Sędziszów Małopolski. Następne spotkanie przed poznańską publicznością odbędzie się w sobotę, 3 października. Rywalem gospodarzy w hali UAM Morasko będzie ICT PIERROT Czarni Radom.
Równolegle klub rozpoczyna przygotowania organizacyjne do kolejnego meczu domowego. W planach jest rozbudowanie programu dnia meczowego i przygotowanie dodatkowych atrakcji dla kibiców, w tym rodzin z dziećmi.
– Pierwszy mecz dał nam mnóstwo radości, ale też wiele pomysłów na to, co możemy jeszcze rozwinąć. Chcemy, żeby każde kolejne spotkanie było wydarzeniem, na które czeka się nie tylko ze względu na sportową rywalizację. Na 3 października przygotowujemy jeszcze więcej atrakcji. Zależy nam, by kibice wracali na Morasko z bliskimi i czuli, że współtworzą to miejsce – dodaje Jakub Matyka.
Informacje o rozpoczęciu sprzedaży biletów na mecz z zespołem z Radomia będą publikowane w klubowych kanałach komunikacji. Do sprzedaży w serwisie abilet.pl wróciły również karnety, które nie zostały zakupione w poprzedniej puli.


